Strona główna / Biznes i finanse / Droższe życie bez tarcz. Co zmieni się w domowych budżetach w 2026 roku?

Droższe życie bez tarcz. Co zmieni się w domowych budżetach w 2026 roku?

Droższe życie bez tarcz. Co zmieni się w domowych budżetach w 2026 roku?

Choć inflacja wyraźnie wyhamowała w porównaniu z kryzysem sprzed dwóch–trzech lat, koszty życia wciąż pozostają wysokie. Wydatki na energię, żywność i usługi stały się stałym, istotnym obciążeniem domowych budżetów, a nadchodzący 2026 rok przyniesie kolejne zmiany — tym razem związane z zakończeniem państwowych mechanizmów ochronnych na rynku energii.

W 2025 roku rachunki za prąd, gaz i ciepło były w dużej mierze stabilizowane przez tarcze osłonowe. Zamrożone ceny energii elektrycznej i regulowane taryfy pozwalały ograniczyć skutki wcześniejszych skoków cen na rynkach hurtowych. Dzięki temu wielu konsumentów nie odczuwało w pełni realnych kosztów energii, mimo że ceny rynkowe pozostawały wysokie. Jednocześnie inne elementy codziennych wydatków — żywność, usługi, koszty kredytów — systematycznie uszczuplały domowe finanse.

– „Rok 2025 był dla wielu rodzin okresem pozornej stabilizacji. Rachunki za energię nie rosły gwałtownie, ale to nie znaczy, że życie stało się tańsze. Po prostu część kosztów została czasowo przesunięta i wzięta na siebie przez państwo” – mówi Łukasz Paszkiewicz, prezes Ekantor.

Od 1 stycznia 2026 roku sytuacja zacznie się zmieniać. Z rynku znikają ostatnie elementy ochrony cenowej, a gospodarstwa domowe wracają do pełnych, rynkowych rachunków za energię. Choć zatwierdzone taryfy wskazują, że sama cena energii elektrycznej może być nieco niższa niż obecnie, to finalne rachunki w wielu przypadkach wzrosną. Powodem są wyższe koszty dystrybucji, opłata mocowa oraz pełne obciążenie podatkami i opłatami dodatkowymi.

– „To klasyczny przykład sytuacji, w której cena jednostkowa wygląda lepiej na papierze, ale rachunek końcowy rośnie. Konsument nie płaci wyłącznie za kilowatogodzinę — płaci za cały system, a ten w 2026 roku będzie droższy niż dziś” – wyjaśnia Paszkiewicz.

Nieco łagodniej może wyglądać sytuacja na rynku gazu, gdzie taryfy zapowiadają większą stabilność, jednak w przypadku ciepła systemowego wiele będzie zależeć od lokalnych dostawców i struktury kosztów w danym regionie. W praktyce oznacza to, że koszty życia w 2026 roku wzrosną nie skokowo, ale konsekwentnie — miesiąc po miesiącu, rachunek po rachunku.

Eksperci zwracają uwagę, że zmiany na rynku energii będą miały efekt domina. Wyższe koszty prądu i ciepła to nie tylko większe rachunki dla gospodarstw domowych, ale także presja na ceny usług i produktów, co może ponownie odbić się na codziennych wydatkach Polaków.

– „Wchodzimy w etap, w którym kluczowe staje się świadome zarządzanie finansami. Nie chodzi już o reagowanie na kryzysy, ale o długofalowe planowanie budżetu w warunkach wyższych, ale bardziej przewidywalnych kosztów” – dodaje prezes Ekantor.

Jak podkreśla, 2026 rok będzie testem finansowej odporności gospodarstw domowych. Z jednej strony rynek energii ma być bardziej stabilny niż w czasie kryzysu, z drugiej — brak tarcz oznacza, że pełny ciężar kosztów wraca do konsumentów. To sprawia, że jeszcze większego znaczenia nabiera kontrola wydatków, porównywanie ofert i uważne planowanie domowych finansów.

– „Nie da się uniknąć wyższych rachunków, ale można lepiej się na nie przygotować. Świadomość kosztów i umiejętne zarządzanie budżetem stają się dziś równie ważne jak wysokość dochodów” – podsumowuje Łukasz Paszkiewicz.

Zostaw odpowiedź