Strona główna / Aktualności / Jest o krok od odwiedzenia wszystkich 193 krajów świata po raz trzeci. Historia decyzji podjętych 25 lat wcześniej

Jest o krok od odwiedzenia wszystkich 193 krajów świata po raz trzeci. Historia decyzji podjętych 25 lat wcześniej

https://e-tygodnik.pl/jest-o-krok-od-odwiedzenia-wszystkich-193-krajow-swiata-po-raz-trzeci-historia-decyzji-podjetych-25-lat-wczesniej/

Sławek Muturi, urodzony w Łodzi podróżnik o polsko-kenijskich korzeniach, jako drugi człowiek na świecie odwiedził już wszystkie 193 państwa globu – i to aż dwukrotnie. Dziś do historycznego finału brakuje mu tylko dwóch krajów. Jeśli domknie projekt, zostanie nie tylko pierwszym człowiekiem na świecie, ale także pierwszym Polakiem, który zobaczy każdy kraj świata trzy razy. Byłoby to osiągnięcie wyjątkowe nie tylko w skali globalnej, ale również symboliczne z polskiej perspektywy.

Jego dom waży osiem kilogramów i mieści się w podręcznym plecaku. Od kilkunastu lat spędza w podróży nawet 10–11 miesięcy rocznie, a do Warszawy wpada jedynie na chwilę – czasem na kilka dni, czasem zaledwie na pół dnia – by przepakować się, zobaczyć się z bliskimi i zaplanować kolejną trasę.

Podróże jako okno na zmiany świata

Dla Sławka Muturi podróżowanie to coś więcej niż odwiedzanie atrakcji turystycznych – to życie w ciągłym ruchu, odkrywanie nowych kultur i obserwowanie przemian społecznych i gospodarczych. W pierwszych wyprawach odwiedzał najbardziej znane miejsca, jak Machu Picchu w Peru, piramidy w Meksyku czy Wielki Mur Chiński, często podróżując miesiącami lądowym transportem, by dokładnie poczuć rytm kraju i jego mieszkańców. Dziś jego podróże wypełniają wydarzenia sportowe, co wymaga szybkiego tempa, częstych lotów i nocy spędzanych na lotniskach, jednak codzienność wciąż jest nieprzewidywalna.
– Czuję się najlepiej w podróży, przemieszczając się, doświadczając czegoś nowego, nie będąc pewnym, dokąd tego dnia dojadę i co się będzie działo wieczorem, czy następnego dnia – opowiada Sławek Muturi, przedsiębiorca i inwestor. – Wszystko opiera się na ciekawości świata.

Celem Sławka jest nie tylko poznawanie świata, ale także doświadczanie jego zmian i drobnych niuansów. Kilkukrotne odwiedzanie tych samych krajów pozwala mu dostrzegać przemiany – od urbanistycznych inwestycji po codzienne życie ludzi. Przykładem jest Korea Północna: pierwsza wizyta w 2003 roku ukazała niemal zatrzymany w czasie kraj, bez telefonów komórkowych i nowoczesnych sklepów; kolejne wizyty odsłoniły dynamiczne zmiany, rozwój infrastruktury i bardziej „zwyczajne” życie obywateli, a nawet symptomy powolnego otwierania kraju. Podróże stają się więc nie tylko przygodą, ale także lekcją historii, polityki i społecznych przemian – pokazując, że świat nieustannie się zmienia, a każdy powrót do wcześniej odwiedzonego miejsca daje nową perspektywę.

Jak zbudował wolność wyboru

Jak podkreśla Sławek Muturi, większym osiągnięciem niż rekordowe podróże było stworzenie systemu, który pozwolił mu przestać sprzedawać swój czas i zbudować zaplecze dające wolność finansową, niezależnie od miejsca, w którym akurat przebywa.

– Wolność finansowa to stan, w którym otrzymujesz na konto przelewy co miesiąc w bardzo przewidywanej wysokości, bez konieczności aktywności zawodowej – tłumaczy Sławek Muturi. – W moim przypadku kluczowym elementem budowy niezależności były inwestycje w nieruchomości na wynajem.
Budowę portfela zaczął jeszcze w latach 90., równolegle rozwijając karierę zawodową na etacie. Nie był milionerem ani beneficjentem spadku, a jego punkt wyjścia był taki jak u wielu Polaków: praca, rosnące wraz z doświadczeniem zarobki i świadome inwestowanie. Każdą nadwyżkę traktował jak kapitał, który ma w przyszłości pracować na niego.
Kluczem okazało się życie poniżej swoich możliwości finansowych. Nie chodziło o radykalne wyrzeczenia czy skrajne oszczędzanie, lecz o świadome zarządzanie rosnącymi dochodami. Gdy pensja rosła, standard życia również mógł się poprawiać, ale nie w takim tempie jak zarobki. Różnica trafiała do oszczędności i kolejnych inwestycji. To podejście stoi w kontrze do kultury natychmiastowej gratyfikacji, kredytów konsumpcyjnych i społecznej presji, by „pokazać, na co nas stać”.
Z czasem zbudowane aktywa zaczęły zapewniać mu powtarzalność i przewidywalność, które stały się podstawą wcześniejszego odejścia z etatu. To właśnie ta stabilność pozwoliła mu przejść z życia podporządkowanego pracy do życia na własnych zasadach.
Jak podkreśla, sednem nie jest samo narzędzie, lecz mechanizm: systematyczność, dyscyplina i długoterminowe myślenie. To one dają realną wolność wyboru.

Od etatu do misji wspierania finansowej niezależności

Moment przełomowy przyszedł w 2009 roku. Sławek Muturi miał 43 lata i stabilną, dobrze płatną pozycję w strukturach międzynarodowej firmy doradczej z tzw. Wielkiej Czwórki. W samym środku globalnego kryzysu finansowego, wywołanego upadkiem Lehman Brothers, podjął decyzję, która dla wielu była niezrozumiała. Gdy świat korporacji koncentrował się na redukcjach kosztów i ochronie miejsc pracy, on dobrowolnie zrezygnował z etatu. Odejście było konsekwencją planu realizowanego od lat. Już półtora roku wcześniej podjął świadomą decyzję o przejściu na wcześniejszą emeryturę i systematycznie przygotowywał się do tego momentu.
– Mogłem sobie na to pozwolić, bo już półtora roku wcześniej podjąłem decyzję o przejściu na finansową wolność i konsekwentnie ją realizowałem. – opowiada Sławek Muturi, przedsiębiorca i inwestor. – Wiedziałem, że nie wrócę na rynek pracy. Moim źródłem wynagrodzenia stały się aktywa.
Z perspektywy menedżera, który przez lata funkcjonował w wymagającym, korporacyjnym środowisku, odejście nie było ucieczką, lecz zwieńczeniem wieloletniego projektu – zaplanowanej zmiany z etatu na budowanie własnych aktywów.
Rozmowy ze znajomymi uświadomiły mu, że w Polsce sama idea wolności finansowej wciąż jest mało znana i często mylona z luksusem zarezerwowanym dla nielicznych. Dlatego zaczął dzielić się wiedzą poprzez książki, blog, wystąpienia i wywiady. Z czasem powstała także firma Mzuri – jako praktyczny przykład systemowego podejścia do zarządzania aktywami. Celem nie jest samo posiadanie nieruchomości, lecz odzyskanie czasu, aby móc swoją energię przeznaczyć na to, co naprawdę chce robić. Dla jednych będzie to podróżowanie, dla innych rozwijanie pasji, działalność społeczna czy po prostu spokojniejsze życie. Jak podkreśla Sławek Muturi, wolność finansowa nie narzuca stylu życia, daje możliwość wyboru.

Zostaw odpowiedź

Spotykamy się podczas konferencji inaugurującej publikację „Białej Księgi Regulacji Cyfrowych e-Izby”. To obszerne, blisko 90-stronicowe opracowanie, które trudno sprowadzić do jednego problemu – ponieważ wyzwań, z którymi mierzy ...