MathWise to inicjatywa edukacyjna zrodzona z dziecięcej ciekawości i konsekwencji w działaniu. Jej założyciel, Jerzy Kalina, pokazuje, że skuteczne przygotowanie do egzaminów z matematyki nie polega na mechanicznym odtwarzaniu schematów, lecz na realnym zrozumieniu materiału i pracy z myśleniem ucznia.
MathWise powstało jako naturalny efekt doświadczeń Jerzego Kaliny w pracy z uczniami, a za razem jego rówieśnikami. Od nieformalnej pomocy koleżeńskiej, przez darmowe korepetycje, aż po profesjonalne nauczanie – droga założyciela marki opiera się na autentycznej pasji do matematyki oraz krytycznym spojrzeniu na dominujące dziś modele przygotowań egzaminacyjnych.
Od dziecięcej fascynacji do pierwszych uczniów
Na naszej stronie jest opisana fajna historia o tym, jak po raz pierwszy wziąłem do rąk ‘Logikę matematyczną’ Mostowskiego w wieku 12 lat. Nic nie zrozumiałem, ale się uparłem i poprzysiągłem ogarnąć całą potrzebną matematykę, zanim znowu tę książkę otworzę – wspomina Jerzy Kalina, założyciel MathWise.
Efektem tego uporu było samodzielne opanowanie materiału do matury w wakacje między 6. a 7. klasą. Szybko okazało się, że zdobyta wiedza przydaje się również innym. „Koledzy z klasy zaczęli prosić mnie o tłumaczenie zadań, ja im pomagałem. Później polecili mnie znajomym – i tak dalej” – dodaje Kalina.
Z czasem przyszła decyzja o świadomym doskonaleniu umiejętności nauczania. Stwierdziłem, że chcę nauczyć się robić dobre korki, więc udzielałem ich za darmo. W końcu robiłem korepetycje za pieniądze – podkreśla.
Egzaminy to nie schematy – to rozumienie
Obecnie MathWise koncentruje się na intensywnym przygotowaniu do egzaminu ósmoklasisty oraz matury, które odbędą się już za kilka miesięcy. To świadoma odpowiedź na dominujący trend rynkowy, według którego egzaminy są rzekomo „schematyczne”.
Zdecydowana większość kursów – nie tylko matematycznych – głosi dziś hasło schematyczności egzaminów. Narracja jest prosta: na maturze masz kilkadziesiąt typów zadań, naucz się każdego schematu i zdasz idealnie. Ale nie zastanawiaj się, dlaczego to działa. Po prostu zapamiętaj – mówi Jerzy Kalina.
Takie podejście bywa szczególnie atrakcyjne dla uczniów z dużymi brakami edukacyjnymi. Jeśli ktoś nie uczył się matematyki od 7 klasy podstawówki i nagle musi zdać maturę, to myśli: nie będę nadrabiać wszystkiego, wykuję kilka schematów i jakoś pójdzie – zauważa.
Problem polega na tym, że w praktyce to rozwiązanie nie działa. Oczywiście – da się nauczyć schematów z poprzednich matur. Ale to nigdy nie daje realnego przygotowania i zawsze zostawia stres z tyłu głowy. Co więcej, to podejście wymaga po prostu więcej pracy – podkreśla założyciel MathWise.
Jak zaznacza, ani egzamin ósmoklasisty, ani matura nie wymagają opanowania ogromnych zasobów wiedzy. Dlaczego mielibyśmy zastępować zrozumienie kilkunastu kluczowych zagadnień – które można przyswoić względnie bezboleśnie, jeśli użyje się dobrych narzędzi – katorżniczą męką wkuwania potencjalnych zadań? – pyta retorycznie Kalina.
Skuteczność tego podejścia potwierdzają konkretne historie uczniów. Miałem ucznia, który przyjechał do Polski z Bliskiego Wschodu kilka miesięcy przed egzaminem ósmoklasisty. Zamiast schematów uczyłem go identyfikacji słów kluczowych i każdego zagadnienia od podstaw – po angielsku. Zdał na ponad 90 procent – podsumowuje.













