Nieodpowiedzialność zamienia się tu w jakość – estetycznie pożądaną, przez którą twory te istnieją i przemawiają do nas rzeczywiście. Oszukiwalibyśmy się jako istoty ludzkie gdybyśmy demonstrowali naszą na nie obojętność. „Kampowy” smak odrzuca więc skalę „dobry—zły” właściwą normalnym sądom estetycznym. Odrzuca, a nie odwraca jej, jak to uczyniły awangardy XX w. proklamując np. brzydotę jaiko nowe piękno. „Kamp” proponuje dla sztuki i dla życia — inny, dodatkowy zestaw kryteriów wartości, które fragmentarycznie tylko respektują szacunek dla „wielkich” wartości kultury, czyli częściowo tylko opowiada się po stronie powinności.
Mój blog to miejsce w Interencie, gdzie znajdziesz wiele ciekawych wpisów o tematyce rozrywki. Mam nadzieję, że serwis przypadnie Ci do gustu. Zapraszam do czytania!
Related Posts
Nie tylko curry. Co jedzenie mówi nam o kulturze Indii?
29 września, 2026
Miłość po latach. Czy można zakochać się drugi raz w tej samej o ...
14 września, 2026









